gry online

Jesteśmy już na facebooku!


Recenzja nowego wydania "Anastazji"


szcz

Jakiś czas temu wydawnictwo Satja Juga wydało nowe opracowanie pierwszego tomu „Anastazja”. Otrzymałem od nich testowy egzemplarz, i chciałbym się z Wami podzielić wrażeniami po lekturze.

Pierwszą rzeczą, jaką wyróżnia się nowe wydanie, jest okładka. Wygląda bardzo podobnie do rosyjskich, co jest dużym plusem. (na zdjęciu – wydanie rosyjskie i oba polskie ). Cała książeczka wygląda schludnie i ładnie – w przeciwieństwie do starych egzemplarzy z wydawnictwa WIS, które były wydawane niskim kosztem, co odbijało się na jakości.

Po otwarciu książki, czeka nas niespodzianka – dodane zostały nowe, ciekawe rozdziały (zostały dopisane przez autora dopiero kilka lat temu), książka jest o wiele obszerniejsza niż stare wydanie. Kolejny plus - gdy rozdział się kończy, nowy zaczyna się na następnej stronie – niby w dzisiejszych czasach standard, ale kto czytał wcześniejsze wydanie ten doceni przejrzystość.

Na korzyść nowego wydania przemawia również zawartość - książka lepiej wydana, obszerniejsza i ładniejsza. Na poprzednie wydanie było mnóstwo narzekań, po wydaniu dziesiątego tomu ("Anasta") odbywały się wręcz protesty dotyczące skandalicznej okładki, jednak przeszły bez echa. W nowym wydaniu widać, że nie zostanie to zaniedbane.

Kolejna rzecz – to o wiele większa zgodność z oryginałem. Nowe wydanie jest uzupełnione o brakujące fragmenty, wzbogacone nowymi oraz poprawniej przetłumaczone. Niestety, nowe wydanie również nie ustrzegło się przed błędami – ponieważ dysponuję oryginalną wersją, dostrzegam w kilku miejscach niefortunne sformułowania i pomyłki, które były obecne również w starej wersji. Jeden z przykładów – na stronie 72, umieszczone jest zdanie „Jeżeli coś takiego się zdarzyło, to życie ich wspólne nigdy nie będzie szczęśliwe”.

Cóż, Anastazja raczej nie używa słowa „nigdy” w odniesieniu do złych rzeczy. W oryginale zdanie brzmi po prostu „ich wspólne życie nie będzie szczęśliwe”. Niby jedno słowo, a jaka różnica! Zwłaszcza, że na następnej stronie Anastazja podaje prosty sposób, jak można to naprawić i wspólne życie uczynić szczęśliwym…

Małym mankamentem jest również mniej odczuwalny „ruski” klimat, charakterystycznych sformułowań i zruszczeń, ale dla innych czytelników to może być zaleta nowego wydania. Choć i tutaj zdarzają się wyrażenia w rodzaju „mimo wszystko, dawaj spróbujemy ją posadzić”. :-)

Wydaje mi się, że ludzie pochodzący z terenów wschodniej Polski, lepiej będą odbierać poprzednie wydanie, które jest (mimo błędów i niechlujności) bardziej swojskie. Wraz z bliskimi osobami, które również porównywały poprzednie wydanie z nowym, stwierdziliśmy, że stare wydanie jest bardziej zachęcające do tworzenia, bardziej inspirujące, niż nowe. Oczywiście jest to subiektywne odczucie. Nowe wydanie sprawia takie wrażenie na czytelniku, jakby ważniejsza była w nim postać Władimira niż Anastazji – jego emocje i sytuacja są bardziej wyraźne. Ogólnie rzecz ujmując, nowe tłumaczenie jest poprawne językowo i stylistycznie, jednak w obecnym kształcie upodobniło się nieco do innych książek z dziedziny ezoteryki czy poradników duchowych.

Podsumowując, nowe, uzupełnione wydanie „Anastazji”, nie jest może idealne, ale lepsze od wcześniejszego pod względem estetycznym, zawiera też nowe rozdziały oraz sporo poprawionych błędów. Z kolei wcześniejsze wydania były zrobione niestarannie, jednak wierniej oddają „ducha Anastazji”. Najlepsze byłoby posiadanie trzech wydań Anastazji: starego, dla inspiracji i natchnienia, nowego, dla brakujących fragmentów i w przypadku wątpliwości odnośnie tłumaczenia, oraz wydania rosyjskiego, aby na wszelki wypadek sprawdzać błędy i nieścisłości w polskich wydaniach :) :)

Recencja edytowana 11 grudnia 2014 roku – po ponownym przejrzeniu nowego wydania, dodałem trochę swoich przemyśleń. Dopisane są również wnioski z rozmów (o nowym wydaniu), jakie prowadziliśmy z bliskimi osobami.

Link do strony nowego wydania
Pozdrawiam,
Mateusz Aponiewicz,
05.11.2014 (poprawione 13.12.2014)


Oświadczenie



szcz

Witam wszystkich,

W związku z powtarzającym się przywłaszczaniem materiałów (zdjęć, filmów, artykułów, logo) ze strony www.anastazja.org, podszywaniem się i plagiatami, chciałem wydać krótkie oświadczenie:

1. Logo z bocianem "Dzwoniące Cedry Polski", zostało wykonane przez Michała Przybylskiego specjalnie dla mnie i dla strony www.anastazja.org, i jest chronione prawem autorskim. Oprócz tego, mogą go używać (w związku z prowadzoną działalnością dobroczynną lub gospodarczą) osoby, które są w programie "Dzwoniące Cedry Polski", wymienione na stronie Dzwoniące Cedry . Każda inna osoba, która używa tego znaku lub nazwy jako swojej, robi to bez naszej wiedzy i pozwolenia oraz łamie przy tym prawo... CZYTAJ CAŁOŚĆ

Pozdrawiam,
Mateusz Aponiewicz, administrator strony www.anastazja.org
16.08.2014


Ruch Twórców Rodowych Siedlisk Białorusi


szcz

Dane z 12 marca 2013 roku, aktualna interaktywna mapa jest dostępna tutaj

Rozwój ruchu twórców Rodowych siedlisk w Białorusi zaczął się już w 2001 roku, a do dnia obecnego osiągnął następujące rezultaty:

Około 450 ludzi ( ok. 170 rodzin) buduje swoje rodowe siedliska w Białorusi, ponad 210 osób (ok. 75 rodzin) już spędza zimy na swojej ziemi, w wielu z tych siedlisk już rodziły się dzieci. Według danych portalu www.ecoby.info, w Białorusi formuje się 41 wiosek. 3 z nich to rozwinięte osady (w których mieszka na stałe ponad 10 osób), w 22 część osób spędza zimę, 13 wiosek jest w trakcie budowy, 1 w trakcie załatwiania formalności, a 2 grupy inicjatywne szukają miejsca pod osadę. Największą osadą „anstazjową” w Białorusi są Rosy, gdzie mieszkają 32 rodziny, następną w kolejności Zwon-Gora (13 rodzin), reszta wiosek ma 10 i mniej rodzin zamieszkujących... CZYTAJ CAŁOŚĆ

Administrator
06.08.2014



Wieści z Białorusi: "Całkiem nowe życie"


szcz

Jestem mieszkańcem wsi. Żyje ze mną żona i dwoje dzieci. A także dwa konie, dwa psy i dwa koty. Żyję z daleka od miasta, daleko od szosy. Wśród pagórków i lasów. A jeszcze dwa lata wstecz byłem odnoszącym sukcesy mieszczuchem.

KARIERA, EMERYTURA I STAROŚĆ?

Żyłem w mieście, uczyłem się, otrzymywałem swoje dyplomy, spędzałem czas z przyjaciółmi. Potem spotkałem swoją kobietę - Irinę. Urodził się nam syn, potem drugi. Dni mijały, i każdy następny niewiele się różnił od poprzedniego.
Miałem ciekawą pracę, byłem w nią zaangażowany, miałem na koncie wiele sukcesów. Kiedy dostałem kolejny awans zrozumiałem, że tam, przede mną, kariera, emerytura i starość. Jak u wszystkich wokoło. Jak u moich rodziców.
Próbowałem uciec od tego odczucia beznadziejności, zmieniając pracę. Czasem pracowałem na dwa etaty. Plany moje były ustalone od dawna: kupić mieszkanie, zarobić więcej pieniędzy, potem kupić większe mieszkanie…
Latem na dwa tygodnie wyjeżdżałem na kajaki lub na ryby. W te dni byłem szczęśliwy, a potem cały rok czekałem: „ Przyjdzie lato, pojadę na łono przyrody”. Program znany od dziecka: «pójdziesz do szkoły, to…», «ukończysz szkołę, wtedy…» staniesz się dorosły, przysposobisz się do pracy, pójdziesz na emeryturę, i wtedy zaczniesz żyć. A tymczasem rób, co ci każą. Przyjeżdżałem do swojego miejskiego mieszkania z uczuciem tęsknoty: wszystkie gniazdka w ścianach naprawiłem, śmieci wyrzuciłem… Jakoś żona zapytała:
- Tobie gdziekolwiek bywa dobrze?
- Tak, - odpowiedziałem, - dwa tygodnie w roku, na przyrodzie.
- Więc dlaczego żyjesz w mieście?...... CZYTAJ CAŁOŚĆ

Administrator
06.08.2014


Spektakl na motywach książek "ANASTAZJA" (film)



Administrator (M. Aponiewicz)
13.05.2014


-------------------------------------------------

Ustawa o rodowych siedliskach (film)


Rosyjska Duma (odpowiednik naszego sejmu) pracuje nad zaproponowanym przez anastazjowców projektem bezpłatnego przydzielania ziemi wolnej od podatków, każdej chętnej rodzinie. Na naszych oczach, idee Anastazji, jej słowa wcielają się w życie - zapraszam do oglądania filmu. W najbliższych tygodniach, będą ukazywać się na stronie dodatkowe informacje na ten, i powiązane, tematy.


Administrator (M. Aponiewicz)
09.07.2013


-------------------------------------------------

Informacje, wiadomości, newsy z lat ubiegłych: ARCHIWUM


Wyszukaj

Polecamy